Home » Aktualności » Apel- wspomnienie o patronie Bł. Ks. Jerzym Popiełuszce. 19.03.2013r.

Archiwum

Apel- wspomnienie o patronie Bł. Ks. Jerzym Popiełuszce. 19.03.2013r.

Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany 19 października 1984 roku. Dlatego też 19- ego każdego miesiąca ksiądz proboszcz Janusz Skrzypek zaprasza młodzież szkolną do kościoła na nowennę ku czci Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, harcerki w tym dniu przychodzą umundurowane. Społeczność szkolna postanowiła również częściej przypominać sobie postać patrona i właśnie 19 marca rozpoczęliśmy comiesięczne wspólne spotkania na apelu poświęconym naszemu patronowi, które przygotowuje Samorząd Uczniowski.

Uczniowie wysłuchali wspomnienia o patronie, czyli krótkich ciekawostek z jego życia wypowiedzianych przez bliskich(brata, bratową, siostrzenicę). Prowadzący wspomnienie chcieli pokazać, że Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko to niewątpliwie wielki bohater, ale równocześnie zwykły człowiek mający swoją rodzinę, pasje i słabości.

-Brat ks. Popiełuszki: „Mam raka, żyję dzięki Jerzemu.”

-„Ciągle czujemy jego obecność, bardzo pomaga nam w przezwyciężaniu chorób – opowiadają najbliżsi ks. Jerzego Popiełuszki.”

-„Gdyby żył, we wrześniu skończyłby 67 lat. Przyjaciele wspominają go jako dobrego, serdecznego, wesołego. Lubił żartować, przebywać z młodzieżą i ścigać się samochodem”– wspomina Alfreda Popiełuszko, bratowa ks. Jerzego.

-„W dzieciństwie ścigaliśmy się na rowerach” – opowiada Józef.

-„Oprócz Boga i Kościoła, księdzu Jerzemu zawsze najbliżsi byli ludzie, to była jego największa pasja – przyznają bliscy ks. Popiełuszki. – Miał charyzmę, potrafił pociągać za sobą tłumy. Nazwali go nawet „małym papieżem” – wspomina bratowa.

-Przyjaciele i znajomi nieodstępowali na krok „Popiełucha” – jak się do niego często zwracali. – „Rzadko go odwiedzaliśmy, bo mieszkaliśmy na Podlasiu, daleko od Warszawy. Gdy jednak nadarzyła się okazja i udało nam się, ksiądz Jerzy musiał wypraszać znajomych z domu, bo nie pomieścilibyśmy się wszyscy. A gdy nas odwiedzał, to zawsze na krótko, bo spieszył się do „swoich” – dodaje bratowa.

-Ks. Popiełuszko uwielbiał dzieci. – „Po ślubie urodziłam dwójkę dzieci. Ksiądz Jerzy przepadał za nimi, zawsze gdy przyjeżdżał przywoził im słodycze i brał na ręce – opowiada pani Alfreda. Ksiądz Jerzy przepadał też za kuchnią mamy Marianny, a szczególnie za plackami ziemniaczanymi i chlebem, który piekła. Nie zawsze jednak miał okazję zjeść choć kawałek – wolał podzielić się nim z warszawskimi przyjaciółmi lub rozdać potrzebującym.”

-„Ks. Popiełuszko był znany z oryginalnych przebrań, które pozwalały mu zmylić śledzących go funkcjonariuszy. – Ciągle miał nowe ubrania i peruki. Pamiętam jak ostatni raz, gdy byliśmy u niego w sierpniu 1984 roku, powiedział: „Teraz jesteśmy razem, ale po mszy jedźcie, bo muszę się ukryć. Zawsze zastanawialiśmy skąd była w nim siła, aby ciągle uciekać” – mówi pani Alfreda.

27-letnia Agnieszka Boguszewska, siostrzenica ks. Popiełuszki miała zaledwie rok, kiedy zamordowano jej wuja. O tym, jakim był człowiekiem dowiadywała się od rodziny, z książek i filmów. Już będąc dzieckiem ks. Jerzego przedstawiano Agnieszce za wzór. –

To radość i duma mieć w rodzinie taką osobę. To również zobowiązanie do wypełniania jego dewizy życiowej „zło dobrem zwyciężaj".

Po tychże wspomnieniach uczennica poprowadziła modlitwę dziękczynną za patrona. Nad całością czuwała nauczycielka Bogusława Matłok.